Dzieciństwo-Dorosłość

Zawsze jak byłem mały chciałem być dorosły.
Widziałem dorosłych, którzy robili, co chcieli. 
Chciałem robić wszystko, co mi się spodobało, bez niczyjej zgody. 
Wracać, o której się chcę do domu.
Mieć własną rodzinę, dzieci, prace.
Korzystać z nałogów, na które mogą sobie pozwolić starsi.
Jako dziecko prosiłem rodziców o jakąś nową zabawkę lub słodycze.
Nie patrzyłem czy było ich stać, po prostu chciałem to mieć i już. 
Ciągle narzekałem czemu znów tak krótko na dworzu, znowu te lekcje, ja chce pracować.
Nie chce tego odrabiać, nie mówcie mi co mam robić, nie mam żadnej kary.
Mówiłem to, co mi ślina na język przyniesie, nie patrzyłem że kogoś to skrzywdzi.

Teraz, kiedy dorosłem, już tego nie chcę.
Mięć na głowie tyle obowiązków, sam odpowiadać za wszystko.
Nie mieć nawet chwili dla siebie, wszędzie samemu chodzić i załatwiać własne sprawy.
Uważać na swoje czyny i słowa.
Kontrolować swoje wydatki.
Nałogi które były, kiedyś ciekawe, teraz stały się nudne.
Kupować tylko to, na co można sobie pozwolić, a nie to, na co ma się ochotę.
Motywować samego siebie do kolejnego dnia i namawiać do obowiązków.
Nikogo nie prosić o pomoc, radzić sobie samemu z problemami.
Liczyć tylko na siebie.
Czuć pustkę i tęsknotę, bo brakuje ludzi dla których byłeś najważniejszy, którzy zawsze Cie wysłuchali i pomogli.


A ty wolisz dzieciństwo czy dorosłość?